rozmaryn
pieprz
bazylia
Poprzednia Następna

"Saab Voyage" - czyli sposób na rodzinne podróże

1. Jak narodził się pomysł "Saab Voyage"?

Kiedyś doszliśmy do wniosku, że skoro podróżujemy irajdujemy samochodami marki Saab i robimy różne ciekawe zdjęcia, a przede wszystkim opowiadamy pewną naszą historię, to powinniśmy je publikować pod jedną spójną marką. Stąd się wziął Saab Voyage.

2. W jaki sposób planujecie podróże i kto ma decydujący głos w sprawie wyboru nowego kierunku?

Jesteśmy bardzo ciekawi świata i zewsząd czerpiemy inspiracje. Oraz lubimy jeść :) Stąd dużą inspiracją są dla nas programy kulinarne, które przy okazji pokazują ciekawe miejsca. Takie idee gdzie by pojechać skrupulatnie notujemy. Do tego dochodzą pomysły dzieci, które wynikają z tego co usłyszą na lekcjach w szkole, nasza miłość do “zimnych” rejonów (Skandynawia, północna Rosja), oraz wyszukiwanie nieoczywistych perełek architektonicznych - z tego powodu sukcesywnie eksplorujemy kraje dawnej Jugosławii, w poszukiwaniu bardzo specyficznych, betonowych pomników zwanych Spomenikami. Tu znajdziemy doskonałą bazę wiedzy o nich:

https://www.spomenikdatabase.org/

Dygresja... Mamy też czasami pomysł, aby spożyć wspólnie posiłek przygotowywany samodzielnie w konkretnej scenerii. Idąc tym tropem, wymyśliliśmy sobie, że chcielibyśmy usiąść na zboczu Karpat, w tym wypadku Gór Fogaraskich, i po prostu z talerzem w ręku oglądać owce i zapierające dech w piersiach widoki. Nie będziemy ukrywać, że często korzystamy z produktów Profi. W szczególności zup.

Untitled-4

One mają kilka ważnych zalet dla nas. Po pierwsze są bardzo plastyczne, co bardzo ułatwia pakowanie prowiantu. Następne cechy to odporność na mróz, a były z nami na zimowym wyjeździe na Przylądku Północnym, gdzie temperatury pod drodze schodziły do minus 35 stopni Celsjusza. Podczas wyjazdu do Rosji w grudniu 2018, również z korzystaliśmy z ich właściwości. Kolacja na wzgórzu w Murmańsku u podstawy Aloszy, jednego z dwóch największych tego typu pomników w Europie, pozostaje w pamięci na lata.

Teraz po kilku latach w podróżach, postoje na przysłowiową zupę stały się już stałym elementem planowania trasy. Co ciekawe, coraz częściej można już na mapach odnaleźć miejsca postojowe ze stołem obiadowym, tak w Polsce jak i zagranicą. Wracając do pytania, gdy wracamy z jakiegoś wyjazdu, już w drodze powrotnej rozmawiamy o tym, gdzie byśmy chcieli pojechać następnym razem.

Podróż zaczyna się od idei, potem gromadzimy interesujące miejsca w drodze “tam” i “z powrotem”, układamy to w harmonogram czasowy, planujemy noclegi, jedzenie… Mamy kilka narzędzi, które nam w tym pomagają. Jak

Jak stwarzamy dla nas pocztówkowe wyjazdy opisaliśmy w artykule dostępnym również pod adresem:

https://blog.saabvoyage.com/jak-stworzyc-niepowtarzalna-podroz/

3. Jesteście fanami motoryzacji i jeździcie także w rajdach. Które kategorie należą do Waszych ulubionych i jakie macie rajdowe marzenia?

W rajdach dopiero się wdrażamy, jeździmy tak na prawie-serio od 2 lat. Interesują nas dwa rodzaje rajdów: turystyczno-nawigacyjne (a ostatnio bardziej nawet nawigacyjne) - jest to coś w rodzaju podchodów, tyle że zamiast biegać po lesie, jeździmy samochodem wypatrując wskazówek gdzie jechać dalej, oraz rajdy na regularność, które wymagają przejechania konkretnego odcinka z idealnie zadaną prędkością, przy wsparciu stopera. Rajdy takie wymagają bardzo dobrej współpracy na linii kierowca - pilot, bez kierowcy pilot nie pojedzie, a bez pilota kierowca nie będzie wiedział gdzie i jak jechać. Mamy dwa rajdowe marzenia: Rajdy Historyczny Monte Carlo oraz rajd Paryż - Pekin - oba samochodem zabytkowym.

4. Jakie jest najciekawsze wspomnienie z Waszych wypraw?

Krajobrazowo i przyrodniczo - najpiękniejszym wspomnieniem było bezpośrednie spotkanie z zorzą polarną. Wszechobecna cisza, szczypiący mróz i teatr świateł na niebie - to jest coś, co pozostanie z nami na zawsze. Podobnie zostanie nam w głowach dźwięk trąbki odgrywającej Marsyliankę, w czasie wieczornego spaceru deptakiem w Nicei dnia 14 lipca. Z drugiej strony, z wypraw przywozimy wspomnienia wspaniałych ludzi. W drodze powrotnej z Gotlandii, gdy nasz samochód, 30-letni Saab Cabrio postanowił zrobić nam psikusa i przestać jechać, niespodziewanie spotkaliśmy przemiłego Szweda, który akurat zmierzał w tą samą stronę co my (czyli w kierunku Warszawy!) i to jeszcze z pustą lawetą. To jest kompletnie zwariowana historia. W skrócie, z jego pomocą i w jego miłym towarzystwie wróciliśmy do domu. Równocześnie zyskując przyjaciela, z którym mamy stały kontakt i czasami się spotykamy, jeżeli tylko jest możliwość. Tego typu wspomnień mamy bardzo dużo i lubimy do nich wracać myślami.

5. Co Was zaskoczyło podczas ostatniej, zimowej podróży?

Zaskoczyła nas rozbieżność między naszymi wyobrażeniami a rzeczywistością. To znaczy, spodziewaliśmy się dużo bardziej ekstremalnej wyprawy, niż miało to miejsce. Rosja nie różni się jakoś bardzo od Polski, ludzie są w sumie bardziej przyjaźni i otwarci. Pogoda w żaden sposób nas nie zdziwiła. W sumie, zaskoczyło nas niestety to, jak bardzo jest zniszczona przyroda w północnej części Rosji, na półwyspie Kolskim. Tutaj najważniejsze jest wydobycie węgla i metali. A przecież niedaleko, po fińskiej i norweskiej stronie, czystość środowiska jest najwyższą wartością.

6. Czego według Was moglibyśmy nauczy się od ludzi zamieszkujących kraje północy?

Przede wszystkim - dbałości o innych. Zarówno Rosjanie z północy, jak i Skandynawowie, widząc zatrzymany na poboczu samochód, zatrzymują się i sprawdzają czy wszystko w porządku, czy nie trzeba jakoś pomóc. Oczywiście Rosjanie będą bardziej rozmowni i otwarci, niż Skandynawowie, ale prawie za każdym razem gdy chcieliśmy pozachwycać się widokami albo po prostu zrobić zdjęcia, mieliśmy okazję by powiedzieć, że dziękujemy, wszystko w porządku. Wg nas jest to bardzo unikatowe i wprost wynika to z warunków w jakich żyją ci ludzie.

7. Podczas jednej z wypraw, zorganizowaliście córkom urodziny w Konstancji w Rumunii. Jak wyglądało tamtejsze świętowanie?

Spędziliśmy miły dzień na plaży, dziewczynki kąpały się w Morzu Czarnym, a następnie poszliśmy na tort do kawiarni z widokiem na morze. To był typowy rodzinny dzień i od początku stworzony pod dziewczynki. Inną sprawą jest fakt, że Rumunia to piękny i czasami niedoceniany turystycznie kraj. To co zaplanowaliśmy i zwiedziliśmy polecamy na wieczorną lekturę pod tym adresem:

https://blog.saabvoyage.com/letnia-ekspedycja-rumunia-2018/

Za to rok wcześniej byliśmy w Monte Carlo, i głównym elementem świętowania urodzin były lody w restauracji z gwiazdkami Michelina, tuż obok tego słynnego kasyna. Miało być dystyngowanie i bajkowo. Dziewczyny bardzo dobrze wspominają ten moment. Był to dla nich moment na który się wcześniej szykowały. Obsługa lokalu spisała się na medal. To są ważne momenty. Dodatkową atrakcją był fakt, że obie córki uczą się języka francuskiego i miały tu liczne okazje do obcowania i nawet używania go, co zawsze daje wiele satysfakcji.

8. Jak wyglądają Wasze posiłki podczas wyjazdów? Gotujecie sami czy zatrzymujecie się w lokalnych miejscach?

Untitled-8

Zdarza nam się zatrzymywać w lokalnych miejscach, poznawanie lokalnych smaków jest dla nas elementem podróżowania. Ale zawsze mamy przy sobie zapas zup Profi i kuchenkę gazową. Lubimy sobie zagotować w plenerze zupę, zjeść i jechać dalej. Szczególnie w Skandynawii jest bardzo fajnie rozwinięta infrastruktura, dosłownie co kilkanaście kilometrów można spotkać stół z ławkami, w sam raz żeby się zatrzymać na sprawny, ale i pożywny posiłek. Dłuższe “przeloty” lub na przykład czas oczekiwania na prom umilamy sobie kanapkami z pasztetem, też Profi. Staramy się optymalnie wykorzystywać dostępny czas, tak więc wolimy zjeść kanapki w trakcie jazdy w samochodzie, by potem móc zwiedzać bez poczucia głodu :) Inna sprawą jest fakt, że kiedy podróżuje się z własnym prowiantem, warto dobrze zaplanować menu, aby nie mieć po dwu lub trzech tygodniach problemów gastrycznych.

Podróżowanie zimą wiąże się także z przygotowaniem wędrowniczej Wigilii. Bazując na testach i doświadczeniach doszliśmy do wniosku, że barszcz Profi jest najbardziej zbliżony do tego, który gotujemy w domu. Ale uszka lepimy samodzielnie :) Wybierając produkty dbamy o ich jakość, odporność na warunki transportowe oraz przede wszystkim smaczność. Kiedyś robiliśmy sporo testów przed wyjazdami szukając odpowiednich gotowych dań i półproduktów. Nie ukrywam, że Profi zajmuje sporą część bagażnika zazwyczaj obok płatków owsianych, owoców puszkach itp. Inna sprawą jest łącznie smaków. Bo jak weźmiemy na przykład konserwy mięsne, do tego liofilizowaną kaszę gryczaną, a do tego np. marchewkę z groszkiem to w 15min otrzymujemy pełnowartościowy i smaczny obiad dla całej rodziny. A takich kombinacji jest sporo dostępnych. Potrzebne są tylko 2 garnki oraz kuchenka gazowa.

9. Jakie macie kolejne podróżnicze plany?

Planów mamy bardzo dużo, myślimy już o samochodowej wyprawie do Iranu, za Ural, a nawet do Maroka przez Gibraltar. Nasze najbliższe plany to majowy wyjazd do Tokaju, ale w tym roku przez Sarajewo. Każdego roku w maju jedziemy na Bałkany wracając przez węgierski Tokaj, gdzie robimy zapasy wina i delektujemy się langoszem oraz zupą gulaszową. Za to czerwcu wybieramy się do Irlandii, gdzie pojedziemy razem bardzo dużą grupą w ramach rajdu o wdzięcznej nazwie Złombol. Jest to impreza charytatywna, obecnie największa tego typu w Europie. W ostatnim roku wzięło w niej 850 załóg. Całość zebranych środków jest zawsze przekazywana na domy dziecka. W sierpniu odwiedzimy Holandię, gdzie będzie miała miejsce (za każdym razem w innym kraju) coroczne spotkanie właścicieli samochód marki Saab. To zdecydowanie innego typu spotkanie niż Złombol. Tu głównym celem jest podtrzymywanie relacji, wymiana doświadczeń oraz niekończące się rozmowy na polu międzynarodowym.

Zobacz także

15 trików każdego mistrza kuchni

  15 trików, które przydadzą się każdemu mistrzowi kuchni Przypalona zupa, bakalie na samym dnie ciasta, czerstwy chleb? Na szczęście, na wszystko jest sposób! Podpowiadamy, jak poradzić sobie z kuchennymi problemami. Dzięki ...

Sylwestrowe przekąski

Sylwestrowe przekąski Sylwester to doskonała okazja, żeby zaskoczyć swoich gości podczas domówki i zaserwować im wyjątkowo oryginalne przysmaki. Wtedy na pewno wszyscy powitają Nowy Rok w prawdziwie szampańskim nastroju! Dzięki ...